Apokalipsa Zombie Nadchodzi! (Simon Monk)

Przypuśćmy, że scenariusz znany z wielu filmowych obrazów apokalipsy zombie się spełnił. Ulice miast zalane są żywymi trupami, a my jako nieliczni ocalali musimy przetrwać w takim świecie. Poza zorganizowaniem zapasów jedzenia, wody i innych produktów niezbędnych do przetrwania, ważne jest także, aby stworzyć sobie bezpieczną kryjówkę, z której będziemy mogli obserwować ewentualne zagrożenie, móc się zabezpieczyć przed czyhającymi za drzwiami zombie, lub podejmować próbę kontaktu z innymi ocalałymi. Właśnie do tego posłuży Wam zapoznanie się z książką!

Książka autorstwa Simona Monka, to stworzony przez zapalonego majsterkowicza podręcznik, z którego dowiemy się, jak zwiększyć swoje szanse na przetrwanie apokalipsy zombie, dzięki kilku projektom bazującym na obwodach, płytkach Arduino czy Raspberry Pi. Czy stworzenie podręcznika majsterkowicza w czasach apokalipsy zombie było dobrym pomysłem? Jak najbardziej!

Przede wszystkim trzeba zacząć od tego, że nie jest to książka, w której mamy bohaterów, fabułę czy cokolwiek innego, czym charakteryzuje się klasyczna książka. Jest to podręcznik, który opisuje proces tworzenia konkretnego projektu krok po kroku. Dzięki niemu dowiemy się jak za pomocą energii słonecznej lub siły własnych mięśni wytworzyć prąd, z którego później będziemy mogli korzystać w kolejnych projektach, takich jak systemy ostrzegania przed zombie, monitorowania terenu czy urządzenia do komunikacji z innymi ludźmi.

Nim autor przechodzi do szczegółowych opisów projektów, w rozdziale pierwszym dokładnie opisuje czym są zombie, jak się przed nimi bronić i przedstawia ogólne informację, które każdy powinien znać. Od pierwszych stron widać, że autor jest fanem zombie, a samo pisanie książki było dla niego wielką frajdą, ponieważ mógł połączyć swoje dwie wielkie pasje. Po zapoznaniu się z ogólnymi informacjami o zombie, przechodzimy do tworzenia i majsterkowania.

Każde urządzenie, obwód czy czynność zostały opisane bardzo dokładnie, dzięki czemu nawet osoby, które nie mają pojęcia o takich zagadnieniach, powinny dać sobie radę. Na początku autor wymienia wszystkie potrzebne produkty, których będziemy używać oraz podaje miejsca gdzie można je zdobyć (przed apokalipsą jak i w jej trakcie). Dla mnie elektronika i wszelka praca z obwodami jest czarną magią, ale dokładne, miejscami łopatologiczne i wielokrotnie powtarzane opisy sprawiały, że każda czynność była dla mnie zrozumiała. Dodatkowo, do każdego projektu dodane były fotografie i wzory, dzięki którym przyswojenie informacji było znacznie łatwiejsze.

Bardzo podobał mi się humor, z którym autor podchodził do opisów, z jednoczesnym profesjonalizmem, który od razu udzielał się czytelnikowi. Rzadko kiedy pojawiały się miejsca, które były dla mnie niezrozumiałe, ale wiadomo, że wszystko okaże się podczas pracy nad projektami, a tej niestety nie miałem okazji podjąć (jeszcze). Spodobał mi się również fakt, że autor poza samymi projektami, rozpisał w dodatkach (na końcu książki) wszystkie potrzebne czynności, które choć mogłyby się wydawać proste, to jednak mogą sprawić niektórym trudność. Opisuje w nich np. proces lutowania, czy zdejmowania izolacji z kabli. Oczywiście nie wszystkie projekty jak dla mnie były faktycznie potrzebne i niezbędne przy apokalipsie zombie, ale zdecydowanie ułatwiłyby życie w ciężkich czasach.

Podsumowując, uważam, że każda osoba obawiająca się jakiejś zagłady (niekoniecznie ze strony zombie), powinna takową książkę posiadać w plecaku przygotowanym do na nadejście najgorszego. Wiadomo, że lepiej dmuchać na zimne 😉

Moja Ocena: 8/10

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *