Category Archives: Rozdział III

No Thumbnail

1. Niespodziewani Goście

Najkrótsza droga do Warszawy prowadziła przez ogromne pola. Były to obszary dość niebezpieczne. W przypadku ataku bandytów nie było gdzie się schronić. Na początku całej tej apokalipsy, zdarzały się grupy rozbitków, którzy żyli tylko dzięki napadom na żywych. Z czasem te grupy rozrastały się i

No Thumbnail

2. O Włos Od Prawdy

Jak widać, poza nami w okolicy znajdował się ktoś jeszcze i wcale nie był martwy. Dźwięk silnika był coraz bardziej wyraźny. Nie wiadomo czy byli to bandyci, czy może ktoś inny. Kiedy Angie próbowała uciszyć maluchy, wraz z Krzyśkiem postanowiliśmy sprawdzić co się dzieje. Okazało

No Thumbnail

3. Wizja Lepszego Świata

– Już niedługo będziemy razem – głos dobiegał z oddali – nie walcz z tym, poddaj się, byśmy mogli żyć wiecznie. To była Sylwia. Jej dusza krążyła nade mną. Odkąd przemieniła się i odeszła z tego świata, często przemawiała w mojej głowie. Nigdy jednak nie

No Thumbnail

4. Wewnętrzny Żar

W końcu myślami wróciłem na ziemie. Przeżyłem chwilę zwątpienia, która była tak silna, że niemal czułem jej realizm. Nie mogłem się teraz wycofać. Każdy kolejny krok, zbliżał mnie do pozbycia się wirusa. Nie mogłem się doczekać, by wrócić do tego co było. – Dobra, zróbmy

No Thumbnail

5. Nagły Zwrot

Dalsza droga nie była ubarwiona niczym szczególnym. Co jakiś czas pojawiał się pojedynczy zombie, ale nie stanowiło to dla nas większego problemu. Jednak cały czas obawiałem się pewnej kwestii. Czym bardziej zbliżaliśmy się do miasta, tym więcej umarłych spotykaliśmy po drodze. Ryzyko było wielkie, ale

No Thumbnail

6. Niespodzianka

    Cały czas mieliśmy wrażenie, że poruszamy się znacznie szybciej, niż te chodzące zwłoki. Pomimo tego, że nie zwalnialiśmy biegu, oni ciągle byli za nami. Za każdym razem, kiedy patrzyłem za siebie, było ich coraz więcej. Z każdej strony przybywali nowi, zwabieni zapachem świeżego mięsa.