Dying Light 2

20 lat po wydarzeniach z miasta Harran, chaos związany z pandemią zombie znowu atakuje. Opanowany tylko na chwilę kataklizm, ponownie uderza ze znacznie zwiększoną siłą, niszcząc wszystko na swojej drodze. Ostatnim miejscem, w którym ludzkość odnalazła schronienie, jest Villedor, miasto, w którym panują dwie, nieustannie walczące ze sobą frakcje. Aiden Caldwell jest pielgrzymem, kimś w rodzaju kuriera w postapokaliptycznym świecie, który trafia do Villedor w celu odnalezienia swojej siostry. Teraz bohater będzie musiał stanąć twarzą w twarz z trudnymi wyborami oraz własnymi słabościami.

Stanowiąca sequel gry Dying Light z roku 2015, niebędąca bezpośrednią kontynuacją, produkcja Dying Light 2, stanowi mieszankę gry akcji oraz survival horroru, ze sporym naciskiem na elementy typowe dla gatunku RPG. W pełni otwarty świat, parkour’owe szaleństwa i niezliczone hordy zombie, które tylko czyhają na nadejście nocy. Czy kontynuowanie gry w takiej odsłonie było dobrym pomysłem? Bez dwóch zdań!

Oczekiwana od dawna, zapowiadana już w 2018 roku gra od studia Techland, wiązała się z bardzo dużymi oczekiwaniami wśród graczy. Pierwsza część postawiła poprzeczkę niezwykle wysoko, dlatego twórcy mieli bardzo trudne zadanie, by im sprostać. Większość elementów, takich jak sposób poruszania się bohatera (parkour), cykl dnia i nocy, crafting czy otwarty świat pozostały bez zmian, lecz twórcy zadbali, by pojawiło się kilka nowości. Przede wszystkim chodzi o nieliniową fabułę, która zależy od wyborów, jakie podejmiemy podczas rozgrywki. Możemy wspierać jedną lub drugą frakcję, od czego też będzie zależeć wygląd całego miasta. Tyczy się to także relacji z poszczególnymi postaciami, które mogą być albo pozytywne, albo wręcz przeciwnie.

Mechanika gry pozostała bez zmian. Ponownie głównym sposobem poruszania się, są efektowne akrobacje pomiędzy dachami budynków. W tej odsłonie do dyspozycji gracza została dodana paralotnia, która umożliwia szybowanie ulicami miasta. Dodatkowo dużą zmianą stał się ograniczony czas spędzany w nocy. Nasz bohater, jak większość ludzi w mieście, jest zainfekowany, a zbyt długie przebywanie w ciemności oznacza możliwość przemienienia się, a tym samym śmierci.

Oczywiście w grze dostępny jest tryb multiplayer, który sprawi, że możemy przechodzić fabułę w grupach do 4 osób. Istnieją także wyzwania między graczami, a także niezliczona frajda w kooperacyjnym eliminowaniu ogromnych grup zombie.

Sam świat jest czterokrotnie większy od tego, znanego z jedynki, a oprawa graficzna jest niezwykle majestatyczna. Z jednej strony zrujnowana cywilizacja, z drugiej zaś natura, która mocno zdominowała bytność człowieka. Wszystko wygląda przepięknie, zarówno w otoczeniu, jak i w wyglądzie różnorodnych modeli postaci. Przeciwnicy składają się z agresywnych ludzi oraz zombie, których jest kilka rodzajów. Oczywiście za dnia nie mamy zbyt wielkiego wyzwania, jednak noc zapowiada znacznie zwiększoną adrenalinę, podczas podróżowania.

Fabularnie gra ma na siebie pomysł, choć uważam, że przez zbyt duże możliwości wyboru, nie jest ona tak poruszająca. Podczas mojej przygody, nie było bohatera, z którym specjalnie bym się zżył, co też dotyczyło samego Aidena, w którego się wcielamy. Jego historia jest ciekawa, lecz nie porywająca, a wielka szkoda. Sama gra nie przysporzyła też większego problemu pod względem trudności. W pierwszej odsłonie niezależnie od poziomu bohatera i jego broni, większa zgraja przeciwników stanowiła duże zagrożenie. Tutaj od początku bohater nie ma większego problemu w walce, co przypominało mi rozwiązania użyte w Dead Island – grze o zombie tego samego studia.

Podsumowując, gra stanowi bardzo dobry tytuł, który zapewni mnóstwo przyjemności. Olbrzymie możliwości, które twórcy dali nam w trakcie eksplorowania stworzonego świata, na pewno przypadną wielu graczom do gustu. Teraz wystarczy czekać na kolejne dobre wieści z obozu Techlanda, związane z wszelkimi DLC, bo te z pewnością ujrzą światło dzienne.

Moja ocena: 8/10

Studio: Techland
Rok:
 2022
Gatunek: Horror / Akcja

Trailer:

Sprawdź także:

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *