Fear The Walking Dead (Sezon 5)

Po wielu przygodach bohaterowie jednomyślnie stwierdzają, że za swój główny cel stawiają pomoc innym. Od teraz Morgan oraz reszta grupy, kosztem własnego bezpieczeństwa, wyruszają w podróż ku niesieniu ratunku najbardziej potrzebującym. Niestety nie każdy ocalały wychodzi z tego samego założenia i stara się przywłaszczyć sobie tyle dobra, ile tylko zdoła. Ponownie trzeba będzie stanąć do walki nie tylko z zombie i nie tylko o przetrwanie… Tym razem chodzi o coś znacznie większego.

Stanowiący poboczną historię w uniwersum „The Walking Dead” serial „Fear The Walking Dead” powrócił z kolejnym, piątym sezonem. Już poprzedni ukazał całkowitą zmianę koncepcji, wprowadzając nowych bohaterów i zupełnie nową historię. Tym razem zmiana zaszła jeszcze dalej. Czy pójście tą drogą okazało się słusznym posunięciem? Niespecjalnie.

Sezon czwarty nie tylko częściowo połączył nam oba seriale AMC za sprawą postaci Morgana, ale także pokazał zupełnie nową myśl, którą twórcy zaczęli podążać w spin-offie. Już nie chodzi o samo przetrwanie i znalezienie azylu, ale na uratowaniu jak największej liczby ludzkich istnień. Sama wizja tego pomysłu nie jest zła, jednak wykonanie okazało się naprawdę kiepskim pomysłem.

Sezon piąty liczy 16 odcinków, z których każdy trwa ok. 45 minut. Dodatkowo chcąc przyciągnąć większą liczbę miłośników uniwersum, do sezonu została wprowadzona kolejna postać z oryginalnego serialu – Dwight. Jego historia opiera się na tej ukazanej w TWD, lecz ta zostało tu nieco rozwinięta. Wielu uważało, że bohater ten może wnieść sporo pozytywów do całości, lecz rozwiązanie to okazało się absolutnie neutralne – równie dobrze mogłoby go nie być i nic złego by się nie stało.

Nie można oceniać produkcji związanych z zombie pod kątem logiki, bo ta często jest mocno zaburzona. Nie oznacza to jednak, że można ją zupełnie pominąć w ocenie podczas seansu, o czym chyba zapomnieli jego twórcy. Potknięć w prowadzeniu fabuły sezonu piątego było mnóstwo, a rzekoma metamorfoza bohaterów sztuczna i mało naturalna. Wszystko opierało się na niesieniu pomocy i niemal w każdym odcinku na siłę wpychano nam ckliwe i męczące sceny próbujące ukazać nam pozytywny morał danego epizodu. Bardzo kiepskie posunięcie.

Wizualnie produkcja prezentuje wysoki poziom, a żywe trupy wciąż budzą podziw swoim wyglądem. Jest trochę scen walk, trochę odciętych kończyn i flaków, ale nie wyróżniają się one ani na tle poprzednich sezonów, ani na tle swojego pierwowzoru. Jest na czym zawiesić oko, ale niestety to wszystko.

Trudno stworzyć sezon, w którym każdy odcinek jest dobry, ciekawy i ukazuje oryginalne rozwinięcie wątków. Zawsze trafi się jakaś czarna owca, lecz niestety w przypadku tego sezonu „Fear The Walking Dead” tych czarnych owiec było całe stado. Większość odcinków nic nie wniosło nowego do fabuły, a sam serial rozkręcił się dopiero w dwóch ostatnich epizodach, które mimo wszystko pozytywnie nastrajają na dalsze losy bohaterów w kolejnym sezonie. Osobiście z poprzednich odcinków zapamiętałem wyłącznie fakt, że postać Althei ma polskie korzenie. To wszystko.

Podsumowując, serial piąty niestety mocno obniżył poziom całej produkcji, która już wychodziła na prostą. Niestety przez kiepskie rozwiązania i kilka błędnych decyzji cała historia ucierpiała, choć mimo wszystko muszę przyznać, że dzięki ostatniemu odcinkowi daje jako takie nadzieje kolejnemu sezonowi.

Moja ocena: 4/10

Sezon: 5
ilość odcinków: 16
czas trwania odcinka: ok. 45 min

Trailer:

 

Sprawdź także:

Widzieliśmy trailer i znamy tytuł nowego serialu z uniwersum The Walking Dead!

Fear The Walking Dead (Sezon 3)

Fear The Walking Dead (Sezon 2)

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *