Hel 3 (Jarosław Grzędowicz)

W roku 2058 świat wygląda zupełnie inaczej. Teraz człowiek jest w stu procentach uzależniony od technologii, a bez omnifona jest niczym ryba bez wody.Nawet relacje z innymi ludźmi odbywają się za pomocą urządzenia.Dziennikarstwo i media zostały zastąpione iwenciarzami, którzy tworząc swoje iwenty, kreują ogólną wiedzę ludzi na temat tego, co się dzieje na świecie. Norbert, będąc jednym z nich stara się w swojej pracy ukazać coś niezwykłego, coś, co może wstrząsnąć całym MegaNetem. Kiedy w końcu nadarza się okazja do stworzenia czegoś wielkiego, jego życie wywraca się do góry nogami, tym samym stawiając je pod wielkim znakiem zapytania.

Powieść Jarosława Grzędowicza to ukazanie przyszłości w barwach sience fiction z domieszką akcji, a także fantasy. Norbert jednego dnia jest zwykłym iwenciarzem poszukującym wydarzeń mogących zapewnić mu pieniądze na życie, by następnego dnia stać się celem dla wielu lokalnych szych. Czy stworzenie takiej wizji przyszłości było dobrym pomysłem? Jak najbardziej!

Wszystko zaczyna się od poznania Norberta w jego żywiole – podczas kręcenia iwentu. Wiele ryzykując, wyjechał do Dubaju w poszukiwaniu ciekawych wydarzeń, mogących przyciągnąć widzów w MegaNecie. Dalszy obrót spraw sprawia, że Norbert wraca do ojczystego kraju, w którym dostaje zlecenie na najtrudniejszy w swojej karierze wyczyn – nakręcenie iwentu niemożliwego do nakręcenia. Podejmując wyzwanie, Norbert skazuje się na ogromne niebezpieczeństwo, które szybko daje o sobie znać.

Generalnie, rozpoczynając książkę nastawiłem się na coś zupełnie innego. Nie mówię, że jestem rozczarowany, bo powieść bardzo mi się podobała, a opisy i język autora były na wysokim poziomie. Przed rozpoczęciem lektury w głowie miałem antyutopijną wizję przyszłości, w której człowiek stał się nic nieznaczącą jednostką z dużą domieszką sience fiction. Tak się jednak nie stało (przynajmniej nie do końca). Całość skupia się na Norbercie, który po prostu chce przeżyć w obecnych czasach zajmując się tym, w czym czuje się najlepiej. Los w jednym momencie podaje mu pomocną dłoń, a w innym rzuca kłody pod nogi, jednak mężczyzna mimo wszystko kroczy dalej, by w końcu natrafić na tajemniczego Szaman, który ratuje go z opresji i oferuje coś, czego żaden iwenciarz nie miał okazji otrzymać – wylotu w kosmos z misją wydobycia tajemniczego pierwiastka, z którego miał sporządzić iwenty.

Zdecydowanie lektura przypadła mi do gustu. Przede wszystkim urzekły mnie opisy obecnego świata, w którym technologia na dobre zadomowiła się u każdego człowieka. Więzy społeczne upadają, a ludzkość pochłonięta jest w wirtualnej rzeczywistości porzucając świat realny. Osobiście bardzo lubię, kiedy treść książki nie porusza tylko jednostki, ale skupia się wokół ogółu, zwłaszcza wtedy, kiedy powieść dotyczy przyszłości. Autor miał na to pomysł i dobrze go przedstawił.

Bardzo zdziwił mnie fakt, że choć niemal wszystko (opis książki, tytuł i okładka) dają wyraźnie znać o mocnym nacisku gatunku sience fiction i to dziejącym się w kosmosie, to tak naprawdę nie jest go jakoś dużo. Bohater przez większość książki porusza się po planecie i szczerze powiem ta część najbardziej mi się podobała. Moment, w którym autor wybiega poza orbitę wydał mi się lekko na siłę, chociaż wydawało mi się, że to będzie główny nacisk książki.

Podsumowując, lektura „Hel3” jest ciekawa i potrafi pochłonąć czytelnika swoimi opisami, jednak nie warto nastawić się na kosmiczną przygodę, pełną przybyszów z innej planety lub międzygalaktycznych bitew, ale na poruszającą wizję przyszłości oczami jednostki.

Moja Ocena: 7/10

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

fourteen + 14 =