Koniec zombie apokalipsy – czy to możliwe?

Ostatnio na swojej prelekcji „Zombie – o tym co było, jest i będzie” zostałem zapytany o to, jak wyobrażam sobie zakończenie serii The Walking Dead, a tym samym zakończenie apokalipsy zombie. Kto przetrwa? Czy zombie są wieczne? Przypadek jest o tyle ciekawy, że postanowiłem się temu bliżej przyjrzeć.

Czemu zombie „żyją”?

Zombie.Rising

Przede wszystkim przed rozpatrzeniem końca zombie apokalipsy, najpierw trzeba poznać genezę tejże zagłady. Przyjmijmy więc, że wygląda ona jak ta wyjęta z The Walking Dead. Zombie są wolne, nie ulegają żadnym mutacjom, wirus roznosi się poprzez ugryzienie i zadrapanie, a jedynymi zarażonymi są ludzie. Przemienić się może także człowiek, który umarł na skutek śmierci naturalnej lub poprzez zadane rany nie uszkadzające mózgu.

Skoro znamy genezę, możemy przejść dalej.

 

Efektywne rozpoczęcie

Zombie.Bite

Zombie apokalipsa wybuchła. Zdarzenie jest wielkim zaskoczeniem dla całej ludzkości, dlatego pierwsze ataki zostają przeprowadzone szybko i bez większego rozgłosu. Informacja o ugryzieniach przez kogoś jest szybko tłumaczona w mediach zbyt dużą spożytą dawką narkotyków lub bezdomnością dzięki czemu powstają plotki, które nie są szkodliwe dla szerszego grona. Tak więc mamy efektywny i obfity w wiele ofiar start. Szybkość, w której ludzie giną jest niezwykle potężna, a liczba populacji ludzi spada z minuty na minutę o tysiące kolejnych istnień. Nie chodzi tu o same zombie, ale poza nimi ludzie zabijają siebie nawzajem w różnych sytuacjach, np. podczas wybuchów paniki lub zwykłych codziennych zdarzeń, jak wypadki, śmierci z przyczyn naturalnych, czy samobójstwa. To wszystko jeszcze bardziej zasila szeregi żywych trupów. W tym czasie zagrożenie wynikające z rozwijającej się zombie apokalipsy jest największe i zbiera największe żniwo.

 

Co dalej?

Zombie.Town

Czas nie działa na korzyść zombie. Jeżeli nie wyeliminowały one wszystkich ludzkich istnień w pierwszych tygodniach – co raczej jest niemożliwe – dalej mają tylko pod górkę. Jak wiemy zombie to osoba martwa, tak więc poddaje się ona wszelkim biologicznym elementom rozkładu. Choć w serialu The Walking Dead ten czynnik nie jest tak widoczny, to sądzę, że w nieserialowym świecie żywe trupy utrzymałyby się znacznie krócej.

Bardzo ważnym elementem długości istnienia takiego trupa jest miejsce wybuchu apokalipsy. Strefy, w których temperatura jest niższa sprawi, że „data ważności” takiego zombie stanie się dłuższa, ponieważ mróz konserwuje zwłoki i spowalnia proces gnicia. Wiązałoby się to jednak ze znacznym zmniejszeniem ich mobilności, co ułatwiłoby eliminację zagrożenia. W klimacie tropikalnym sytuacja wygląda odwrotnie. Choć żwawe trupy (nadal poruszające się niezbyt szybkim marszem) mogą stanowić większe zagrożenie, to jednak wysoka temperatura i zwiększona wilgoć znacznie przyspieszy proces rozkładu i tym samym zagrożenie wyeliminuje się samoistnie w zdecydowanie szybszym czasie.

 

Nowe zombie wydłużają gatunek

The Walking Dead - Season 2, Episode 1 - Photo Credit: Gene Page/AMC - DSC_9915crgn_R_Ph Gene Page

Początek apokalipsy zaowocował w ogromną ilość żywych trupów, jednak ta sama liczba jako pierwsza podda się rozkładowi. Oznacza to, że pierwsza fala, choć najliczniejsza i najniebezpieczniejsza, szybko przegra walkę z procesami rozkładu i najzwyczajniej w świecie zacznie się rozpadać. Oczywiście po drodze zainfekuje ona ludzi, tworząc swoich „potomków”, ale nawet przy dobrych wiatrach taki żywy trup nie powinien przetrwać pełnego roku. Dodatkowo ludzie, którzy jakimś cudem przeżyli i nauczyli się walczyć z zagrożeniem coraz rzadziej będą stawali się ofiarami zombie i tym samym coraz rzadziej zasilą ich armie.

 

Jak więc to się zakończy?

Dead.Zombies

Zakładając wcześniejszą genezę, sądzę, że zagrożenie zostanie samoistnie wyeliminowane w przeciągu maksymalnie 2-3 lat, przez naturalny proces rozkładu, który czeka każdego z nas po śmierci (nawet w formie żywego trupa).

Problem polegać będzie jednak na tym, że gatunek ludzki zostanie mocno zredukowany, a więc jego odbudowa będzie o wiele trudniejsza. Dojdą tutaj także wszelkie zaniedbania zdrowia i higieny, częste obcowanie z bakteriami znajdującymi się w ciałach zombie, a także wieloma innymi czynnikami, które wpłyną na długość życia człowieka nawet wtedy, gdy apokalipsa się skończy.

 

Podsumowanie

Uważam więc, że sama zombie apokalipsa nie zniszczy całkowicie rodzaju ludzkiego. Jej skutki będą poważnie ciążyć przy powróceniu do normalnego życia i tak naprawdę to tutaj zacznie się prawdziwa walka o przyszłość człowieka na ziemi.

 

 

Dla zainteresowanych poniższy filmik ciekawie obrazuje to, co dzieje się z ludzkim ciałem po śmierci:

 

Polecam także zagranie w grę Plague Inc. w której to my, jako wybrane przez siebie zagrożenie (także wirus zombie) próbujemy zniszczyć świat i ludzką rasę.

Apocalypse

 

A według Was jak to wszystko może wyglądać?

 

Koniecznie zajrzyjcie do wpisu na blogu Nerd Kobiety, który jest odpowiedzią na powyższy wpis – zdecydowanie polecam!
http://nerdkobieta.blog.pl/jak-szybko-zombie-zniszcza-ludzkosc/

 

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

three + 17 =