Last Day on Earth: Survival

Wybita przez tajemniczy wirus ludzkość w 2027 roku zostaje niemal całkowicie usunięta z Ziemi. Tylko nielicznym udało się przetrwać, jednak przeżycie wiąże się z codzienną i uciążliwą walką o każdy dzień. Teraz ocaleli muszą stawić czoła nowemu zagrożeniu, jakim są zmartwychwstałe ludzkie zwłoki żądne ludzkiego mięsa oraz inni ludzie zdominowani przez zwierzęcy instynkt przetrwania.

Stworzona przez studio Kefir! mobilna gra „Last Day on Earth: Survival” to istna uczta dla każdego miłośnika bardziej wymagających i skupiających się na wielu czynnikach gier. Stawiający główny nacisk na survival tytuł nie tylko ukazuje trudy przetrwania w dziczy, ale także walki z niebezpiecznym przeciwnikiem. Czy survivalowa gra na komórkę warta jest poświęcenia swojego czasu? Bez dwóch zdań!

Wiele komórkowych gier nie skupia się na bardziej złożonych czynnościach, gwarantując graczom czystą i nieskomplikowaną rozrywkę. Są jednak tytuły, które niczym gry komputerowe zmuszają do nieco bardziej wymagającej rozgrywki i właśnie do takich gier należy „Last Day on Earth: Survival”.

W grze musimy przede wszystkim zadbać o samego siebie poprzez uzupełnianie zapasów, rozbudowywanie schronienia i tworzenie nowych rzeczy. Zdobywanie odpowiednich surowców często wiąże się z trudnymi wyprawami, które nierzadko wymagają odbycie walki. Główne zagrożenie stanowią żywe trupy, ale nie tylko. Gra oferuje tryb multiplayer (chociaż w głównej mierze przemierzamy świat sami), więc czasem napotkamy innych, najczęściej wrogo nastawionych graczy. Możemy też tworzyć klany, pozwalające na wspólne przemierzanie opanowanego przez zombie świata.

Graficznie gra prezentuje się świetnie. Modele postaci oraz ich ruchy są precyzyjne i realistyczne, a otoczenie – choć podobne oraz miejscami nieco monotonne – wygląda zachwycająco. To samo tyczy się również przeciwników żywych, jak i tych martwych. Twórcy zadbali o to, by walcząc z napotkanymi zombie, gracz nie znudził się ich powtarzalnością. Dlatego poza powolnym i słabym nieumarłym, możemy napotkać szybsze i silniejsze osobniki oraz toksyczne czy zmutowane w różnej formie.

Największym dopracowanym i budzącym podziw elementem jest survival i związany z nim crafting przedmiotów oraz zdobywanie surowców. Wiadomo, człowiek musi jeść i pić, ale w świecie po zagładzie zdobycie pożywienia i wszelkich płynów nie jest już takie proste. To samo tyczy się przedmiotów potrzebnych do stworzenia innych. Bez siekiery nie zetniemy drzewa, a bez drewna nie stworzymy desek, które niezbędne są do ulepszenia domku i budowania jego elementów. Wszystko się ze sobą wiąże i wymaga od nas rozsądnego racjonowania i strategii.

Gra nie posiada głównej misji ani wątku fabularnego, w którym się poruszamy. Nie musimy nikogo i niczego odnaleźć ani rozwiązać światowego problemu z zombie. Naszym głównym zadaniem jest przeżycie i tyle. Czy to oznacza, że gra jest nudna? Absolutnie nie. Z każdym poziomem nasza postać ma nowe możliwości, co później przyda nam się w trakcie odwiedzania trudniejszych rejonów planszy. Poza stałymi miejscówkami są też takie, na których odwiedzenie mamy określony czas, po czym znikają (np. zrzut skrzyni lub rozbita przez zombie wojskowa formacja).

Podsumowując, gra „Last Day on Earth” nie należy do chwilówek, które odpalamy w drodze do pracy, by urozmaicić sobie czas przejazdu komunikacją miejską. Rozgrywka wymaga od nas znacznie więcej, niż podstawowe umiejętności zręcznościowe. Musimy racjonować, planować, plądrować, walczyć i zdobywać pożywienie wraz surowcami w imię przetrwania. Zdecydowanie polecam każdemu posiadaczowi telefonu komórkowego, bez znaczenia czy jest miłośnikiem motywu zombie, czy nie.

Moja ocena: 9/10

Trailer:

Sprawdź także:

#13 TOP5 Najlepszych Gier o Zombie na Urządzeniach Mobilnych!

Dead Target: Zombie

Last Shelter: Survival

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *