„Marzyłem o napisaniu scenariusza filmu bądź serialu.”. Wywiad z Oskarem Fuchsem

Debiutowanie powieścią o żywych trupach nie jest niczym łatwym, zwłaszcza, kiedy wątek ten jest przewałkowany do granic możliwości.
O własnej wizji i pomysłach na historię osadzoną w realiach apokalipsy zombie postanowiłem porozmawiać z Oskarem Fuchsem na temat jego debiutanckiej powieści „Pokolenie Z”

Łukasz Rzadkowski: Witaj Oskarze! Nie tak dawno na rynku ukazała się Twoja debiutancka powieść „Pokolenie Z”. Czy na początek mógłbyś nieco przybliżyć nam jej treść?

Oskar Fuchs: Cześć! 🙂 „Pokolenie Z” to książka, która zabiera czytelnika w podróż po zniszczonych zarazą Stanach Zjednoczonych. Wartka akcja, dynamiczne zwroty, charakterystyczne postacie i klimat amerykańskich filmów przygodowych z lat dziewięćdziesiątych, który starałem się odtworzyć. Lekka powieść, dla miłośników gatunku. Chciałem dać czytelnikowi kilka godzin dobrej, tak bardzo dziś potrzebnej zabawy.

ŁRz: Jak się czujesz w roli autora? Od dawna marzyłeś o wydaniu własnej książki?

OF: Marzyłem o napisaniu scenariusza filmu bądź serialu. Jednak szybko zdałem sobie sprawę, że późniejsza realizacja mojej wizji jest praktycznie niemożliwa. Dlatego zdecydowałem się napisać powieść. Łatwiej przedstawić taką formę szerszej publiczności.

ŁRz: Czemu zdecydowałeś się w swojej książce umieścić właśnie postać zombie, jako głównego wroga ludzkości?

OF: Oglądając TWD i Z Nation zdałem sobie sprawę, że mam kilka pomysłów, które mogłyby się sprawdzić w takiej produkcji. Zacząłem spisywać pomysły i dalej już poszło.

ŁRz: Wielu polskich pisarzy decyduje się na umieszczenie akcji książki w Polsce, u Ciebie padło na Stany Zjednoczone. Czemu akurat tam?

OF: To kwestia sentymentu do przełomu lat dziewięćdziesiątych i dwutysięcznych, kiedy docierały do nas filmy sensacyjne i przygodowe z USA, głównie klasy B. Myślę, że właśnie tak, jako dzieciaki urodzone około 1990 roku, poznawaliśmy Stany. Wielkie przestrzenie, wysokie biurowce, twardzieli z bronią i piękne, niebezpieczne kobiety. Wszystko było dla nas takie nowe, takie kolorowe i pociągające. Chciałem jeszcze raz wybrać się w taką podróż i naturalnie umożliwić to czytelnikom mającym podobne wspomnienia.

ŁRz: Co było najtrudniejszym elementem w trakcie pisania książki?

OF: Czas 🙂 Mam własną agencję content marketingową, wraz z żoną dużo podróżujemy, angażuję się w wiele innych projektów. Jednym z nich była książka, która powstawała w wolnych chwilach. Ale nie napinałem się szczególnie z jej wydaniem. Traktuję ją bardziej jako hobby, pasję, a nie sposób na życie.

ŁRz: Jak wyglądają Twoje plany pisarskie na przyszłość?

OF: Mam pomysły jeszcze na cztery pozycje. Dwie z nich to kontynuacje „Pokolenia Z”. A dwie kolejne z zupełnie innej beczki.

ŁRz: Czy postacie umieszczone w Twojej książce są wzorowane na osobach Tobie znanych, czy są od początku do końca fikcyjni?

OF: Są w stu procentach fikcyjne. Dopiero po ich napisaniu można doszukiwać się przypadkowych podobieństw.

ŁRz: Czy od początku wiedziałeś jak ta historia się potoczy, czy w trakcie jej pisania dokonywałeś poprawek lub znaczących zmian?

OF: To moja pierwsza książka, więc pisanie było bardzo chaotyczne. Z początku pisałem fragmenty, które przychodziły mi do głowy. Co bardzo polecam, ponieważ można pisać satysfakcjonujące sceny, bez przejmowania się większą całością i perspektywą. To po prostu świetna zabawa. Gdy scen było na tyle dużo, że zacząłem się gubić, stworzyłem plan, łącząc wątki.

ŁRz: Jaka jest Twoja ulubiona książka lub film o zombie i dlaczego?

OF: Ani film, ani książka! Ulubione dzieło z zombie w roli głównej, to gra komputerowa „Dying Light” studia Techland. To absolutny majstersztyk pod każdym względem. Fabuła, klimat, grafika, dźwięki – wszystko idealnie się spina. Spędziłem w tej grze ze znajomym kilkaset godzin, ratując świat przed zarazą. To był świetny czas 🙂

ŁRz: Dziękuje Ci bardzo za poświęcony czas oraz życzę samych sukcesów w życiu prywatnym oraz, od teraz, także pisarskim!

OF: Dziękuję! Tobie również życzę powodzenia, bo wiem, że też planujesz pisarski debiut! 🙂

FB autora: 
https://www.facebook.com/PokolenieZOskarFuchs

Sprawdź także:

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *