Opowieść Zombilijna (Adam Roberts)

Czas Bożego Narodzenia jest dla wielu ludzi magiczny. To właśnie wtedy cała rodzina spędza ze sobą czas, obdarowując się prezentami i zajadając się pysznymi potrawami. Wszystkich przepełnia miłość i szczęście. Właśnie w tym momencie poznajemy Ebeneezera Scrooge’a, potwornego skąpca który gardzi świętami. Znany z Dickensowskiej „Opowieści Wigilijnej” bohater, zmierzy się z czymś gorszym… z czymś co jest martwe i pożera mózgi.

Groteskowa powieść Adama Robertsa zabiera nas w świat, który chyba każdy z nas zna. Widzieliśmy ją w wielu wersjach, jednak tym razem, zostanie ona wzbogacona w zombie. Brzmi na tyle irracjonalnie, że wielu zrazi samym pomysłem. Słusznie? Niespecjalnie.

Nie skłamię mówiąc, że sięgając po raz pierwszy po tę książkę, byłem dość mocno zaciekawiony. Jak można stworzyć coś takiego? Jak widać można i wcale nie jest to coś tragicznego.

Wiadomo, że wiele rzeczy, zostało wzięte z „Opowieści Wigilijnej”, jednak sama fabuła ma zupełnie inny bieg. Otóż nie chodzi tutaj o obudzenie dobra w człowieku, tylko o uratowaniu świata przed apokalipsą zombie. Oczywiście powołany został do tego nie kto inny, jak właśnie Ebeneezer Scrooge. Z pomocą duchów przeszłości, teraźniejszości i przyszłości, przyjdzie mu walczyć po stronie żywych.

Książkę czyta się lekko i przyjemnie. Specyficzny humor bardzo ubarwia całokształt. Sporo jest ciekawych opisów, a jak przystało na powieść o trupach, są one dość krwawe. Na uwagę zasługuje sposób, w jaki Roberts przedstawił duchy, zwłaszcza tego z przyszłości. Tak jak ten z przeszłości używał określeń, które już dawno zniknęły z języka, duch teraźniejszości używał współczesnej mowy, tak duch przyszłości posługiwał się dziwnym i ledwo zrozumiałym slangiem. By móc się normalnie porozumieć z bohaterem, musiał korzystać książki – prawdopodobnie słownika.

Wielu uzna, że książka z góry musi być pozbawiona sensu. Wiadomo, że mając do czynienia z chodzącymi trupami, sens jest pojęciem względnym. Prawda jest jednaka taka, że Roberts fajnie pokazał genezę zombie. Została ona przemyślana i zdecydowanie wyróżnia się na tle wielu innych książek, czy filmów. Jest to dość duży plus książki, dlatego nie będę go zdradzać.

Podsumowując. Tytuł jest na tyle absurdalny, że z pewnością zasługuje na uwagę i to nie tylko miłośników gatunku. Autor podszedł do książki z dystansem, dlatego znajdziemy sporą dawkę humoru, ale miejscami będzie też krwawo.

Moja Ocena: 6/10

Autor: Adam Roberts
Wydawnictwo: Zysk i S-ka
Liczba stron: 164
Cena okładkowa: 24.90 zł
Data wydania: 30 listopada 2010
Okładka: miękka

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *