Sztych (Roman Kulikow)

Zona to kochanka, która nigdy nie zapomina o nikim. Aleksiej Siennikow nie wspomina dobrze swojej poprzedniej wizyty w Strefie Wykluczonej, lecz stara się żyć teraźniejszością. Za sprawą spisku kilku generałów po raz Aleksiej ponownie wraca na stare śmieci, a spotkanie z kontrolerem przebudza demony przeszłości. Wraz z dwójką wojaków, o całkowicie wypranych umysłach, musi powrócić za Kordon, jednak Zona nikogo nie wypuści tak łatwo ze swoich objęć.

Powieść utrzymana w stalkerskim klimacie, autorstwa Romana Kulikowa, po raz drugi zabiera nas w przygodę po nieokiełznanej Zonie. Czyhające za każdym rogiem niebezpieczeństwo oraz ludzka podłość zagwarantują bohaterom niezapomniane i pełne niebezpieczeństwa przygody. Czy kolejna historia w tym uniwersum, w wykonaniu pisarza, okazała się dobrym posunięciem? Jak najbardziej!

Już przy książce „Więzy Zony” autor udowodnił, że nie tylko potrafi wczuć się w stalkerski klimat, ale także nadać mu niepowtarzalny styl z masą nietuzinkowych pomysłów. „Sztych” nie stanowi kontynuacji poprzedniej powieści, tylko zabiera nas w podróż w zupełnie nową historię, która zaskakuje na każdym kroku. Nie sądziłem, że nieco przewałkowany już temat wciąż będzie umiał mnie zaskoczyć… a jednak!

W książce przede wszystkim najbardziej urzekł mnie motyw przewodni, jaki towarzyszy postaciom od niemal pierwszej strony powieści. Co więcej, sami bohaterowie zostali stworzeni w niezwykle ciekawym świetle, o bardzo zróżnicowanym charakterze, co jeszcze bardziej zachwyca podczas lektury. Tytułowy bohater co chwila stawia czoła różnym przeciwnościom losu, których rozwiązanie nigdy nie będzie łatwe, ani przyjemne, a śledzenie tego jest niezwykle przyjemne.

Dodajmy do tego naprawdę dobry pisarski warsztat autora, z ciekawymi opisami i umiejętnością konstruowania napięcia. Lektura „Sztycha” przypomina oglądanie filmu o znakomitej oprawie audiowizualnej z przemyślanym scenariuszem i doświadczonymi aktorami przed kamerą. Akcja, akcja i jeszcze raz akcja, która nie tylko zaskoczy, ale oczaruje każdą opisaną sceną.

Jeżeli miałbym się do czegoś przyczepić, to miejscami czuć nadmiar niepotrzebnych opisów, co wydłuża pewne sytuacje z życia bohaterów. Nie mówię, że to źle, ale czasami po prostu nuży. Na szczęście takich momentów jest bardzo niewiele, a większość książki wciąga i nie daje możliwości wyrwania się od lektury.

Podsumowując, powieść Kulikowa to historia, która zaskakuje pomysłami, a akcja pobudzi niejednego czytelnika! Jeżeli komuś do gustu przypadła książka „Więzy Zony” lub jakakolwiek inna z uniwersum stalkera, to bez wątpienia powinien sięgnąć także po „Sztycha”!

Moja ocena: 7/10

Autor: Roman Kulikow
Wydawnictwo: Fabryka Słów
Liczba stron: 581
Gatunek: Fantastyka
Data wydania: 15 styczeń 2021
Okładka: miękka

Sprawdź także:

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *