„Odkąd pamiętam zawsze interesowała mnie tematyka zombie.”. Wywiad z Małgorzatą Wiśniewską-Cichowską.

Tematyka zombie w książkach przeważnie skupia się na losach bohaterów i tym, jak udaje im się przetrwać. Rzadko kiedy jest w nich miejsce na coś innego.

Są jednak tytuły, które całkowicie inaczej podchodzą do tego tematu. Postanowiłem porozmawiać z Małgorzatą Wiśniewską-Cichowską o jej książce Seks, zombie i krew.

Łukasz Rzadkowski: Witaj, Małgorzato! Ostatnio w ręce wpadła mi Twoja debiutancka książka Seks, zombie i krew. Czy na początku mogłabyś przybliżyć nam jej treść?

Małgorzata Wiśniewska-Cichowska: Witaj, Łukaszu. Książka opowiada historię Taylor McPherson, która przemierza świat w poszukiwaniu nowego domu dla siebie i swoich bliskich. Jako że jest to świat pełen zombie, nie jest to łatwe i co rusz napotyka różne przeszkody na swojej drodze. Czasem są to żywe trupy, a innym razem ludzie, którzy czatują na jej życie oraz bliskie jej osoby. W międzyczasie ma też zwykłe ludzkie problemy miłosne.

ŁRz: Wielu polskich pisarzy decyduje się na umieszczenie akcji książki w Polsce, u Ciebie padło na Stany Zjednoczone. Czemu akurat tam?

MW-C: W sumie to chyba po prostu łatwiej było mi umieścić miejsce akcji w Stanach Zjednoczonych niż w Polsce. Nie zastanawiałam się nad tym. Po prostu padło na Stany.

ŁRz: Postanowiłaś w swojej książce umieścić zombie, jako przyczynę zagłady ludzkości. Dlaczego akurat one?

MW-C: Odkąd pamiętam zawsze interesowała mnie tematyka zombie. Zastanawiałam się, jakby to było, gdybyśmy się obudzili i zastali świat pełen chodzących żywych trupów i czy byłoby nas stać na udzielenie łaski bliskiej nam osobie. Po drugie, kto by nie chciał wziąć kija w rękę i powalczyć z zombie? (śmiech)

ŁRz: To prawda! W swojej książce bardzo mocno podkreślasz sceny miłosne oraz seksualność bohaterki, zrzucając większość na dalszy plan. Czy taki był pierwotny zamysł, czy pojawił się on w trakcie pisania?

MW-C: W trakcie pisania samo tak wyszło, ale chciałam też pokazać, że pomimo końca świata i związanych z tym problemów, trzeba znaleźć też chwilkę dla siebie i dla miłości. Co do seksualności bohaterki chciałam, żeby była twarda, ale zarazem inna niż większość kobiet w książkach.

ŁRz: Czy cała przedstawiona w Twojej książce historia była zaplanowana od początku do końca, czy była wynikiem spontaniczności?

MW-C: Szczerze to książka była zaplanowana inaczej, ale w trakcie przybrała inny obrót i myślę, że wyszło jej to na lepsze.

ŁRz: Zakończenie książki pozostawiłaś dość otwarte, czy myślisz o napisaniu kontynuacji?

MW-C: Tak, chcę napisać ciąg dalszy. Dokładnie o Mabel, opisać jej historię od momentu rozdzielenia z rodzeństwem, aż do ponownego spotkania, a także co w tym czasie działo się z Taylor i Tobym.

ŁRz: A czy masz w planach inne historie? Może w innym gatunku, o innej tematyce?

MW-C: Tak. Mam już napisane dwa tomy o wampirach i jeden dramat obyczajowy. Planuję też napisać historię, w której chciałabym poruszyć temat reinkarnacji.

ŁRz: Czy masz swój ulubiony film, książkę lub grę o tematyce zombie? Jeżeli tak, to co to za tytuł i dlaczego go cenisz?

MW-C: Ulubiona gra to Dead Island. Przypadła mi do gustu, bo jest urozmaicona jeśli chodzi o rodzaje zombie i ma sporo misji do wykonania. Książka, myślę że Wiecznie żywy. Zainspirowała mnie, jeśli chodzi o wyleczenie zombizmu i dała sporo do myślenia. Co do filmu bezapelacyjnie seria „Resident Evil”. Od początku zaciekawiła mnie historia Alice.

ŁRz: Co było najtrudniejszym elementem w trakcie pisania książki?

MW-C: Sceny erotyczne. Bałam się, że przekroczę granice oraz tego, jak zostaną one odebrane przez czytelników.

ŁRz: Dziękuję Ci za poświęcony czas oraz życzę powodzenia w pisarskim świecie i czekam na kolejne książki Twojego autorstwa!

MW-C: Ja również bardzo dziękuję i bardzo miło się z Tobą rozmawiało.

FB autorki:
[LINK]

Sprawdź także:

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *