Z kamerą wśród zombie, czyli filmy „found footage” o żywych trupach

Ukazywanie filmów z perspektywy „pierwszej ręki” to technika znana od dawna, która swoje zastosowanie znalazła także w filmach o zombie. Film stworzony jako dokument, w którym nagle coś zaczyna się dziać, to ciekawa odskocznia od klasycznego użycia kamery. Jak więc to wygląda w kinie żywych trupów? Oto i odpowiedź:

Wiele mniej lub bardziej znanych produkcji wykorzystuje perspektywę z widoku bohatera filmu w celu ukazania zmagań w przypadku inwazji żywych trupów. Dzięki temu możemy jeszcze intensywniej przeżyć daną historię. Jedni to lubią, inni tym gardzą. Każdy ma swoje własne upodobania, jednak tematyka zombie jest na tyle rozpowszechniona, że i w tym przypadku znalazło się kilka tytułów skierowanych do fanów gatunku zwanego horrorami „found footage”. A oto i kilka przykładów filmów nakręconych z tej perspektywy.

 

Diary of the Dead: Kroniki Żywych Trupów (2007)

Grupa filmowa tworząca projekt na studia w postaci horroru w podmiejskim lesie dowiaduje się z radia o dziwnych przypadkach, jakie dzieją się w mieście. Zmarli powracają do życia i atakują żywych, nie wykazując żadnych oznak rozumowania. Sprawa, początkowo odbierana przez nastolatków jako żart, przybiera realne kształty, a chaos rozszerza się coraz bardziej. Teraz chcąc dostać się do bliskich, studenci wyruszają w podróż do rodzinnych stron, stając do walki z zagrożeniem ze strony żywych trupów.

Przedostatni film o żywych trupach, jaki wyszedł spod ręki George’a A. Romero, który w moim odczuciu jest znakomity. Ukazuje wszystko, co świetne nie tylko w filmie o zombie, ale także w specyficznej perspektywie „pierwszej ręki”. Zdecydowanie najbardziej wart obejrzenia film z gatunku „found footage”.

Recenzja [KLIK]

 

The Zombie Diaries (2006)

Niezidentyfikowany do tej pory wirus budzi coraz większy niepokój wśród ludzi. Ekipa filmowa chcąc dowiedzieć się o nim więcej, wyrusza w drogę na podlondyńską wieś, gdzie owy wirus zaatakował. Szybko dowiadują się o skutkach działania wirusa, kiedy atakują ich żywe trupy. Miesiąc później dwie inne grupy ocalałych próbują bronić się przed zmarłymi, szukają jedzenia i schronienia. Okazuje się jednak, że to nie tylko zombie stanowią zagrożenie.

Już od początku widać, że film jest produkcją amatorską oraz niskobudżetową. Wszystkie czynniki są dość marnej jakości, a gra kamery, z racji kręcenia „z pierwszej reki”, jest niezwykle chaotyczna. Mimo wszystko produkcja ukazana jest dość realistycznie i można poczuć klimat zaszczucia ocalałych oraz wszechobecnej tragedii.

 

World of the Dead: The Zombie Diaries 2 (2011)

Po rozprzestrzenieniu się plagi żywych trupów, grupa składająca się z żołnierzy i ocalonej Leeann musi opuścić bezpieczne schronienie, które zostało zaatakowane przez zombie. Teraz ocalali muszą stawić czoła trudom podróży i napotkanym na drodze żywym trupom. Co więcej, uratowana z rąk psychopatycznego Goke’a, Leeann, wraz z resztą oddziału ponownie napotyka go na drodze, co dla wszystkich oznacza bardzo duże kłopoty.

Film stanowi sequel „The Zombie Diaries” i tak jak pierwsza część, ukazany jest z perspektywy kamery jednego z ocalałych. Tym razem mamy do czynienia z doświadczonymi w boju żołnierzami, co zapewnia nieco większą ilość akcji. Co więcej uważam, że film jest znacznie bardziej dopracowany (pod każdym względem), niż swój poprzednik, co zapewnia lepszą rozrywkę podczas seansu.

 

Bunker of the Dead (2015)

Dwójka młodych przyjaciół – Markus i Thomas, na podstawie informacji zawartych w starym żydowskim dzienniku, próbują odnaleźć zaginioną bazę wojskową z czasów II wojny światowej. Po dotarciu na miejsce okazuje się, że bunkier wcale nie jest opuszczony, a na śmiałków na każdym kroku czekają nazistowscy zombie.

Ciekawa produkcja, która już od początku przywodzi na myśl gry z gatunku FPS (First Person Shooter), a to za sprawą faktu, że kamera nie jest trzymana przez bohatera w ręce, tylko zamontowana w znajdującym się na jego głowie hełmie. Dzięki temu widzimy obie ręce bohatera jak walczy i strzela do zombie. Ciekawy i wart uwagi film.

 

Re-Kill (2015)

Po 5 latach od wybuchu globalnej pandemii, w której zginęła znaczna część populacji na Ziemi, sytuacja stała się nieco bardziej opanowana. Strefy, na które zostały podzielone ocalałe miasta, są stale monitorowane przez oddział R-Division. Jedna z nich staje się celem misji, do której grupa składająca się z kilku żołnierzy wraz z towarzyszącym im kamerzystą musi się dostać i co najważniejsze… przetrwać.

Niezwykle ciekawy i dość innowacyjny sposób na ukazanie przebiegu akcji filmu. Stworzona na bazie schematu reportażu telewizyjnego produkcja nie ukazuje jedynie materiału z przygód bohaterów. Wielokrotnie, jak przystało na telewizję, widzimy bloki reklamowe oraz krótkie zajawki pozostałych „programów”. Wszystko to związane jest z nastałymi w filmie czasami poapokaliptycznymi.

 

Clash of the Dead (2015)

Ekipa filmowa postanawia nakręcić film dokumentalny, który z okazji 100-lecia wybuchu I wojny światowej ma upamiętnić to wydarzenie. Jako miejsce kręcenia wybierają francuskie miasto Somme, by opowiedzieć o pamiętnej bitwie, jaka tu miała miejsce. Po dotarciu i nakręceniu pierwszych ujęć, ekipa napotyka armię zmartwychwstałych żołnierzy z czasu wojny. Nieznane do tej pory fakty wojenne wychodzą na jaw, co wiąże się z walką o własne życie.

Naprawdę klimatyczny i klaustrofobiczny film z dobrze dobraną ścieżką dźwiękową gwarantuje spore doznania podczas seansu. Choć większość jego elementów jest do przewidzenia, to i tak serwuje niezłą rozrywkę dla każdego (nie tylko miłośników żywych trupów).

 

Jeżeli lubicie nieco inne spojrzenie kamery w filmie (dosłownie), to powyższe produkcje w mniejszy lub większy sposób przyczynią się do zaspokojenia Waszych potrzeb i zachcianek. Ciekawa odmiana, którą zdecydowanie warto poznać, zwłaszcza, jeżeli lubicie czuć większe emocje podczas seansu.

Czy podoba się Wam taki sposób przedstawienia historii o zombie?

 

Sprawdź także:

Co o zombie obejrzymy na platformie Netflix?

Co zombiastycznego nas czeka w 2020 roku?

Zombie z sercem, czyli miłość w świecie żywych trupów.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *