TWD. Droga do Woodbury (Jay Bonansinga)

Plaga żywych trupów zbiera coraz większe żniwo. Wielkie miasta przestały istnieć, a ich przedmieścia powoli zalewane są krwią żywych. Czy warto zatrzymać się w jednym miejscu, czy wciąż próbować sił podczas ciągłego przemieszczanie się? Lilly Caul, wraz z przyjaciółmi, po wielu próbach odnajdują miejsce, które w końcu może posłużyć za bezpieczną strefę wolną od zombie. Czy aby na pewno zombie to jedyne zmartwienie żyjących? Jaką tajemnicę skrywa Woodbury i kim tak naprawdę jest tajemniczy Gubernator? Odpowiedzi mogą kosztować więcej niż życie.

Druga powieść z książkowego cyklu w świecie The Walking Dead, autorstwa Roberta Kirkmana i Jaya Bonansinga. Tym razem spotykamy bohaterów nie będących częścią świata przedstawionego w komiksie i serialu. Dzięki tej historii, na nowo poznamy przedmieścia Woodbury. Czy umiejscowienie akcji w mieście Gubernatora, to dobry pomysł? Jak najbardziej!

W komiksie i serialu poznajemy miasteczko Woodbury w dość okrojony sposób. Zastanawiacie się jak wygląda tam życie? Warto spojrzeć na nie oczami zupełnie innych bohaterów, którzy tam trafili. Z początku, wszystko wydawało się piękne i kolorowe, jednak rzeczywistość w świecie żywych trupów nie może taka być. Wiecie kim jest Gubernator i co może zgotować ludziom? No więc właśnie 😉

Cała historia dzieje się jeszcze przed tym, jak Rick i reszta znajdują miasteczko. Pojawiają się tutaj postacie, które mieliśmy okazję poznać w komiksie (serial nie pokazuje wszystkich), co na pewno ucieszy fanów. Poza tym, czeka nas sporo emocji, nieodstępujących naszych nowych bohaterów.

Za najlepszą część serii uważam „Narodziny Gubernatora”, jednak tutaj również zwrócimy uwagę na dobry język i opisy autora. Całość nie jest wymuszona, a akcja idzie gładko do przodu, aż w pewnym momencie zostaje wrzucony najwyższy bieg i wyciska z czytelnika ostatnie poty na myśl o tym co będzie dalej.

Nie do końca jestem w stanie przytoczyć coś negatywnego, jednak nie mogę też powiedzieć, że jest to dzieło idealne. Wszystko jest na dobrym poziomie, nie ma żadnych wpadek ani niczego, czym tytuł mógł się pogrążyć, ale mimo wszystko nie powala na kolana. Dobrze napisana książka, z dobrą fabułą i ciekawymi postaciami.

Podsumowując. Z czystym sumieniem mogę polecić książkę nie tylko fanom świata The Walking Dead, ale też każdemu, kto lubi zombie. Oczywiście jest ona lepsza, jak zna się choć odrobinę realia tego uniwersum, jednak brak znajomości nic nie przekreśla.

Moja Ocena: 7/10

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

fifteen + 7 =