Piter. Bitwa Bliźniaków (Szymun Wroczek)

Uber to człowiek doskonale przystosowany do czasów po wojnie nuklearnej. Bezczelny, nie znający strachu i cholernie niebezpieczny. Czy zawsze taki był? 10 lat przed wojną z Weganami przypadkowo trafia na stację Obwodny Kanał, na której grasuje tajemniczy smok. Za sprawą mieszkającej tu dziewczynki Uber odkrywa w sobie chęć niesienia pomocy innym, jednak zadanie nie będzie takie łatwe. To jednak nie ostatnie czekające go zadanie. Już w trakcie trwania wojny zostaje mu powierzona misja przedostania się na tyły wroga. Jedynym wsparciem, na jakie może liczyć, to oddział najgorszych szumowin metra. Czy zdoła zapanować nad bandą najgorszych zbirów obecnego świata? Nie powinno być z tym problemu pod warunkiem, że zagłębi się w ich świat.

Wieńczący trylogię trzeci tom cyklu „Podziemnego Blues’a” powieść „Piter. Bitwa Bliźniaków” autorstwa Szymuna Wroczka, to kolejna dawka zmagań człowieka z realiami świata postapokaliptycznego petersburskiego metra. Uber, znany ze swojej bezczelności i wulgarności skinhead, po raz kolejny udowadnia swoją wartość wobec życia w podziemiach metra. Czy ukazanie kolejnych przygód ze świata Uniwersum Metro 2035 było dobrym pomysłem? Jak najbardziej!

Gdyby fani uniwersum, bazującego na świecie stworzonym przez Dmitrija Głuchowskiego, mieli wskazać autora, który najbardziej przyczynił się do jego rozwoju, to bez wątpienia duża część wskazałaby właśnie Szymuna Wroczka. Znakomicie budowana historia, niezwykle charyzmatyczni bohaterowie i treść, od której ciężko się oderwać, to zdecydowanie mocne strony warsztatu Wroczka. Już w pierwszym tomie udowodnił swoją umiejętność wczucia się w klimat, by w kontynuacji „Piter. Wojna” tylko ją podtrzymał. Jak więc wygląda sprawa w przypadku tomu trzeciego?

Uber to postać, która swoją charyzmą kupiła mnie już od samego początku. Ten świetnie przystosowany do życia w realiach metra człowiek doskonale oddaje wszystko to, co czytelnik uwielbia w bohaterach wszelakich powieści. Z jednej strony chamski, gburowaty i bezczelny typ bez zahamowań, z drugiej lojalny, honorowy i potrafiący wyjść z każdej opresji. Emocje, które wzbudza w czytelniku są tak zmienne i często sprzeczne, że po prostu ciężko traktować go neutralnie – i to bez wątpienia jest jego mocna strona.

Fabuła w książce podzielona jest na dwie części. W pierwszej widzimy historię sprzed 10 lat przed wojną Wegańską. W tym wypadku cała historia skupia się wokół relacji Ubera z dziewczynką zwaną Miką i misji, której podejmuje się w związku z tą znajomością. Tutaj spodobał mi się kontrast pomiędzy realiami świata, a jego wyidealizowaną wizją widzianą przez dziewczynkę, zwłaszcza w przypadku Ubera. W drugiej części natomiast widzimy już akcję zbliżoną czasem do poprzedniego tomu, w której główny bohater otrzymuje zadanie, którego wykonanie nie będzie ani łatwe, ani przyjemne. W tym wypadku doskonale można dostrzec umiejętność dostosowania się Ubera do zasad panujących w metrze i ich sprytnego wykorzystania do przetrwania.

Gdybym miał być szczery, to tom trzeci najmniej przypadł mi do gustu. Warsztat autora wciąż ma wysoki poziom, a sama lektura stanowiła czystą przyjemność, jednak opisana historia wydaje się nieco wymuszona. Fajnie, że po raz kolejny mogłem doświadczyć przygód Ubera, jednak nie czułem w niej tej mocy, która towarzyszyła mi podczas poprzednich tomów. Co więcej zabrakło mi klimatu otaczającego świata, co zawsze traktowałem jako najmocniejszą stronę całego uniwersum.

Podsumowując, powieść „Piter. Bitwa Bliźniaków” nie zawiedzie żadnego fana całego uniwersum, ani miłośników pióra Wroczka. Książkę czyta się gładko, przyjemnie i szybko. Niestety historia nie pozostaje tak w pamięci, jak to miało miejsce w przypadku poprzednich tomów.

Moja ocena: 6/10

Autor: Szymun Wroczek
Wydawnictwo: Insignis
Liczba stron: 356
Tom: 3
Gatunek: Fantastyka/science fiction
Data wydania: 01 lipiec 2020
Okładka: miękka

Sprawdź także:

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *