Sybirpunk Vol. 2 (Michał Gołkowski)

Od czasów ulicznego życia Chudego minęło nieco czasu, a w tym temacie wiele się zmieniło. Teraz jako jedna z grubych ryb, posiadający swój własny zakład, mający ludzi pod sobą i obracający się wśród poważnych biznesmenów Aleksander Khudovec powoli przyzwyczaja się do nowego standardu. Stare nawyki jednak pozostają, a obrócenie ich o 180 stopni nie zawsze pozwoli o nich zapomnieć. Co więcej, stare i niedokończone sprawy powracają, a wraz z nimi zaczynają rodzić się nowe i niebezpieczne problemy.

Kontynuacja dość nietypowej historii w cyberpunkowym klimacie, autorstwa Michała Gołkowskiego „Sybirpunk Vol. 2”, to kolejna dawka dobrze zbudowanej, wciągającej i niepowtarzalnej historii. NeoSybirsk powraca ze swoim mrocznym i patologicznym klimatem, w którym nikt nie jest bezpieczny, niezależnie od posiadanego statusu. Czy ukazanie kolejnych przygód Chudego było dobrym pomysłem? Jak najbardziej!

Wydawałoby się, że wszystko idzie jak w jakimś śnie. Kasa się zgadza, a możliwości zwykłego niegdyś człowieka wzrosły o kilka rang w górę. Chudy to mentalny wychowanek ulicy, który zdobył odrobinę władzy oraz względów wśród wysoko postawionych graczy na NeoSybirskiej (i nie tylko) planszy. Wszystko co dobre niestety szybko się i kończy, i to w niezwykle spektakularny sposób, o czym Chudy dość szybko się przekonuje.

Temat przyszłości i tego, jak ona wygląda to niezwykle ciekawy wątek, którego podejmuje się niejeden pisarz. Michał Gołkowski w swój specyficzny sposób po raz kolejny zabiera nas w niezapomnianą przygodę. Niezwykła umiejętność łączenia w sobie poważnego, warsztatowo dopracowanego stylu ze śmieszkowym i mocno humorystycznym akcentem autor opanował w sposób mistrzowski. Tak ubarwiona książka po prostu czyta się sama, a każda kolejna strona to kolejna dawka wstrzykniętej (synt)adrenaliny wprost w żyły czytelnika.

Niezwykle charyzmatyczni bohaterowie, których z grubsza poznaliśmy w tomie pierwszym i tutaj nie zawodzą. Naprawdę każda postać, czy to pierwszoplanowa, czy ta na znacznie dalszym tle fabularnym, robi ogromne wrażenie. Każdy dialog czy monolog ma swoją własną duszę, niezależnie kto w nim bierze udział. Nikt z charakteru i zachowania się nie powiela i każdy ma swoje typowe dla siebie zwroty. Zjawisko to jest naprawdę godne podziwu.

Cała otoczka NeoSybirskiego klimatu także daje o sobie znać. Miasto jak żadne inne to ciekawa i niestety dość realna wizja tego, co może nas czekać za „x” lat. Technologia wypierająca to, co kiedyś było normalne daje sporo do myślenia o tym, do czego dzisiaj dąży rodzaj ludzki. Roboty, cybernetyczne wszczepy, zastąpienie żywności syntetycznymi imitacjami pożywienia i wiele innych, to tylko część elementów przyszłości oczami autora, który, moim zdaniem, wiele czerpał z naszego dzisiejszego świata.

Chyba nie umiem przytoczyć rzeczy, do których mógłbym się przyczepić. Akcja wartka, postacie nieszablonowe i niepowtarzalny klimat otoczenia wspólnie tworzą coś, co po prostu zasługuje na uwagę niejednego czytelnika. Rzadko jaki autor w tak sprawny sposób łączy ze sobą tyle elementów w jedną spójną całość.

Podsumowując, czytelnicy, którym do gustu przypadł pierwszy tom, bez wątpienia powinni sięgnąć także po „Sybirpunka vol.2”. Świetna kontynuacja, która nie tylko rozwija opowiedzianą wcześniej historię, ale jeszcze bardziej wciąga w stworzony przez autora świat, a ten jest po prostu niesamowity pod każdym względem.

Moja ocena: 8/10

Autor: Michał Gołkowski
Wydawnictwo: Fabryka Słów
Liczba stron: 674
Gatunek: cyberpunk
Data wydania: 26 czerwiec 2020
Okładka: miękka

Sprawdź także:

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *