Konkurs z UM2033. Prawo Do Użycia Siły (vol.1)

A więc wszyscy wiecie, że w tym miesiącu, a dokładnie 31.08, wychodzi nowa książką ze świata Uniwersum Metro 2033 – Prawo Do Życia, autorstwa Denisa Szabałowa? To już drugi tom, a pierwszy (recenzja tutaj) przyjął się niezmiernie dobrze! Byście mogli zaznać wizji Szabałowa, ogłaszam konkurs, w którym do wygrania jest pierwszy tom cyklu!

Prawo.Do.Użycia.Siły.3D

Zasady:

– Wyobraź sobie, że jesteś zamknięty w bunkrze, kończą Ci się wszelakie surowce, a właśnie dostałeś sygnał, że niebawem pojawić ma się wielka gromada mutantów, która uniemożliwi Ci długie wyjście ze schronienia. Wybierz dwa miejsca (oczywiście zakładając, że wszystkie znajdują się niedaleko), do których byś się udał (bo tylko na tyle będziesz miał czasu) i powiedz co z nich zabierzesz. Najciekawsze odpowiedzi wygrają książkę Uniwersum Metro 2033. Prawo Do Użycia Siły!

Reguliamin:

1. Koszt przesyłki na terenie kraju pokrywam ja. W przypadku paczki zagranicznej, koszt przesyłki pokrywa zwycięzca.
2. Konkurs trwa od dzisiaj (01.08.2016) do przyszłego poniedziałku (08.08.2016).
3. Autor najciekawszej odpowiedzi umieszczonej w komentarzu, zostanie wybrany jako zwycięzca.
4. Zwycięzca zostaje ogłoszony nie później, niż tydzień od zakończenia konkursu.
5. Zastrzegam sobie prawo, do wydłużenia lub skrócenia czasu trwania konkursu.
6. Osoba biorąca udział w konkursie, może zamieścić tylko jeden komentarz, podpisując się imieniem i nazwiskiem, lub nickiem, dzięki którym będę mógł zidentyfikować zwycięzce.
7. Treść zamieszczonych komentarzy ma zawierać jedynie wymyśloną odpowiedź, wszelkie inne mogą zostać usunięte.

Powodzenia!

2 thoughts on “Konkurs z UM2033. Prawo Do Użycia Siły (vol.1)

  1. Patrząc na moją miejscowość, to nie mam za dużo możliwości, ale z drugiej strony ;). A więc, najpierw udałbym się do sklepu ” Żabka “. Zabrałbym stamtąd wszystko :P, dosłownie, jedzenie, kosmetyki alkohol, grilla, węgiel, nawet maszynę do hot dogów, bo nawet w najtrudniejszych warunkach zjeść takiego hot doga to rarytasik :D. To wszystko starczyło by na kilka dni, by nie martwić się o potrzeby naturalne. Drugim miejscem było by gospodarstwo rolne Pana X ( piszę X, bo nie chce podawać czyiś danych, czy coś ). Gospodarstwo to jest wysoko wyposażone w maszyny rolnicze, z których elementy wykorzystałbym do zabezpieczenia mojego domu, a także pobliskiego terenu. Postarałbym się także wykorzystać różne nawozy i elementy, które mam w domu, lub przyniosłem z żabki, do zrobienia broni ( trzeba się czymś bronić ). W razie “w” z gospodarstwa zabrałbym blachy od stodoły i obłożyłbym nimi busa ( który też należy do Pana X ), i miałbym jakąś możliwość ucieczki, kto wie, dobrze mieć takie coś 🙂 . Musze jednak zaznaczyć, że w busie muszę mieć także jakieś jedzenie itp. i jedną paczkę żelek, bo jak już ma być to moja ostatnia deska ratunku, to chciałbym chociaż coś ciumciać 😀

  2. Podchodząc do tematu poważnie ponieważ zagrożenie jest realne. Mutanty zablokują Mnie na długo w bunkrze ale nie wiem na jak długo. Może na tydzień? Miesiąc? W Polsce raczej tylko lato jest ciepłe ale i podczas lata w bunkrze kilka metrów pod ziemią musi być Zimno. Ubrań nie zużywam tak jak jedzenia i wody pitnej dlatego tych jeszcze trochę mam ale to nadal za mało na betonowe wilgotne cztery ściany. Dlatego moim pierwszym celem jest sklep meblowy lub zakład stolarski. W oczekiwaniu na nadchodzącą fale mutantów przenoszę wszystkie drewniane meble drzwi deski sklejki itp. Zapewnią mi one ogień który jest tak ważny dla utrzymania odpowiedniej temperatury ciała. A jak go rozpalę? Już człowiek pradawny znał krzesiwo. Drugim problemem jest pożywienie. Zapasy w bunkrze topnieją a wszystkie okoliczne sklepy spożywcze (i monopolowe) już dawno ogołocone. Dlatego udaje się do sklepu zoologicznego. Dziesiątki puszek i konserw dla psów i kotów zawierają ważny element ludzkiej diety mięso. Białko to podstawa. Pies i kot nie zdychają od tego jedzenia to i człowiek kiedy nie ma co jeść może uratować się przed śmiercią głodową i pożywić się tym. Na dodatek dzięki wcześniej rozpalonemu ogniu będzie można podgrzać swój posiłek. To jest moja recepta na przetrwanie atomowej pożogi 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

thadstark