Ostatnie Dzieciaki na Ziemi (Księga 2)

Po zjednoczeniu sił w starciu z przerażającym Blargiem i pokonaniu go, Jack, Quint, June i Dirk natrafiają na kolejne przygody. Jak się okazuje do świata ludzi przedostały się nie tylko złe i niebezpieczne potwory, ale także stwory chcące czynić dobro i pomóc innym. Poznany przez dzieciaki potężny Thrull odpowiada na najbardziej nurtujące je pytania dotyczące obecnego stanu rzeczy. Co więcej, zafascynowany walecznością Jacka, Thrull przekazuje chłopakowi misję, mogącą ocalić ich oraz cały świat przed zbliżającą się zagładą.

Bazująca na książce o tym samym tytule księga druga animowanego serialu „Ostatnie Dzieciaki na Ziemi” wyprodukowanego dla platformy Netflix, to niezapomniana przygoda dla każdego (nie tylko młodego widza)! Oswojeni z dziwną sytuacją na świecie przyjaciele stają do zmagań dotyczących kolejnego zadania, w którym przyjdzie im zbratać się z potworami. Czy kontynuowanie losów dzieci walczących z hordami zombie i potworami było dobrym pomysłem? Jak najbardziej!

Produkcje przeznaczone dla dzieci, które dotyczą zombie są rzadszym widokiem, niż te dla starszego widza. Nie oznacza to jednak, że młodszy odbiorca nie może cieszyć się z oglądania historii o żywych trupach, których wątki to często doskonała przygoda! Świetnym przykładem jest właśnie serial „Ostatnie Dzieciaki na Ziemi”, który swoją pozytywną energią z dużą dawką humoru i niekiedy adrenaliny zauroczy każdego!

W przeciwieństwie do poprzedniej księgi, w drugiej przygody bohaterów zostały podzielone na odcinki, których jest 10, a każdy trwa nieco ponad 20 minut. Co ciekawe już w pierwszej mogliśmy dostrzec bardzo silne powiązanie z książką, której przygody niemal w 100% zostały ukazane w serialu. Nie inaczej jest w kontynuacji, choć z racji większego rozbudowania produkcji, twórcy dodali kilka wątków, które zdecydowanie ubarwiły seans.

Zdecydowanie największą zaletą serialu jest panujący w nim humor, który miesza się z morałem płynącym z treści fabuły. Nie zabrakło także kilku zwrotów akcji oraz emocjonujących scen – zdecydowanie poza czystą rozrywką, czerpiemy z produkcji coś więcej. Sami bohaterowie nie zmienili się od początku swoich przygód i dalej ich różnice stanowią niesamowitą zabawę dla widza. Wszelkie spory, konfrontacje oraz własne plany działania to machina wypełniona śmiechem i akcją.

Wizualnie serial wciąż zachwyca, a pełna barw sceneria oraz postacie to istna uczta dla oczu. Piękne animacje oraz wymyślne stwory zaciekawią nie tylko młodszych, ale także znacznie starszych widzów. Sceneria, choć obrazująca zniszczone i opuszczone miasto, nie przywołuje negatywnych czy smutnych odczuć. Wszystko za sprawą bohaterów, którzy obracają wszystko w żart i zabawę.

Absolutnie nie mam do czego się przyczepić – seans zapewnił mi olbrzymią radochę, a śledzenie losów dzieciaków z odcinka na odcinek tylko podsycało mój apetyt na kolejny. Zaskakujące rozwiązania oraz przesłanie płynące z fabuły po obejrzeniu całości daje poczucie czegoś więcej niż po seansie zwykłej, głupkowatej kreskówki.

Podsumowując, „Ostatnie Dzieciaki na Ziemi” to doskonały tytuł dla widza w każdym  wieku. Ten świetny tytuł znajdzie uznanie nawet u osób, które nie przepadają za produkcjami przeznaczonymi dla młodszych odbiorców.

Moja ocena: 8/10

Sezon: 2
Ilość odcinków: 
10
Czas trwania odcinka:
 23 min.

Trailer:

Sprawdź także:

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *