Z Nation (Sezon 2)

Po ucieczce Murphyego, dużo się zmieniło. Bomby, które zostały zesłane na ważne punkty, zostały zdetonowane, a bohaterowie jakimś cudem się uratowali. Teraz najważniejsze stało się odnalezienie ładunku w postaci odpornego na wirusa mężczyzny, którego drużyna Delta-X-Ray, ma dostarczyć do Kalifornii. Bohaterowie nie są jednak jedynymi, którzy go poszukują. Łowcy nagród, którzy dowiedzieli się o wyznaczonej sumie za dostarczenie Murphego, również zaczęli go poszukiwać. Czy tym razem uda się stworzyć szczepionkę, która mogłaby uratować ludzkość?

Drugi sezon serialu telewizji SyFy, produkcji studia Asylum, kontynuuje losy bohaterów, którzy omyłkowo otrzymali misję uratowania świata wypełnionego żywymi trupami. Czas nie działa na korzyść drużyny, a poszukiwany Murphy, odkrywa kolejne skutki uboczne zastosowanej szczepionki pokonującej wirusa zombie. Czy dalsze losy Delty-X-Ray zostały dobrze przedstawione? Jak najbardziej!

Pierwszy sezon serialu zakończył się dużą niewiadomą. Życie bohaterów zostało postawione pod znakiem zapytania. Dodatkowo zastanawiało mnie, co wydarzyło się z samym Murphym. Pierwszy odcinek sporo wyjaśnia i odpowiada na zadane wcześniej pytania, ale za to stawia kolejne.

Jak wiemy po pierwszym sezonie, serial Z Nation, miał być prześmiewczym odpowiednikiem The Walking Dead. Sporo było tu humoru i absurdu, a drugi sezon pokazuje, że studio Asylum nie wyczerpało pomysłów. Czym nas zaskoczyli? Na to pytanie odpowiecie sobie sami, bo nie chcę psuć niespodzianki 😉

Fajnie rozwinięta przemiana Murphyego – ta wewnętrzna i zewnętrzna – oraz pozostałych bohaterów, pokazuje, że serial to nie tylko żarty. Było parę momentów, które można zaliczyć do tych poważnych, ale mimo wszystko przeważała groteska apokalipsy zombie.

Niewiele się zmieniło w szeregach postaci. Zdradzę jedynie, że do drużyny dołączy nowa postać, za to dwie inne stracą życie. Nie powiem o kogo chodzi, bo nie w tym rzecz. Dziwi mnie jednak fakt, że pomimo panującej zagłady, mamy do czynienia z tak małą ilością towarzyszącej jej śmierci. Może twórcy chcieli, aby widz bardziej skupił się na żartobliwym podejściu do tematu, niż na samych bohaterach?

Cały sezon liczy 15 odcinków, a większość z nich można zaliczyć do udanych. Niestety jednak, w pewnym momencie, spotkaliśmy się z zatrzymaniem całej akcji, a 2 czy 3 odcinki, zostały wepchane na siłę. Nic z nich nie wynikało, a sama ich treść niewiele wnosiła. Były jednak też takie, które zdecydowanie były lepsze, niż pozostałe. Bardzo mi się podobało jak w jednym z odcinków, została przytoczona historia bohaterów, dosłownie z przed apokalipsy. Taki miły akcent, zbliżający nas do postaci w serialu.

Wiele złego można powiedzieć o samym serialu i jego wykonaniu. Wiadomo, że charakteryzacje nie będą na najwyższym poziomie, chociaż muszę przyznać, że miejscami byłem zachwycony. Wiele pomysłów było głupich, czy tandetnych, ale właśnie to jest dla mnie urok tej produkcji. Jest świetną odskocznią od poważnego The Walking Dead. Wprawdzie sezon pierwszy bardziej mi się podobał, ale może to wynikać z faktu, że przy drugim znałem już jego strukturę i wiedziałem, czego mniej więcej mogę się spodziewać. Nie da się jednak ukryć, że nadal było śmiesznie, dziwnie i irracjonalnie.

Podsumowując. Serial jest bardzo dobry i oglądając go, czerpie sporo radości. Pomysły twórców są śmieszne i świeże, co jest wielkim plusem całości. Jak samo studio Asylum tworzy raczej marne produkcje, tak Z Nation jest jak najbardziej udanym dziełem.

Moja Ocena: 8/10

Trailer:

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *