Turned (2015)

W mieście opanowanym przez zombie trójka uratowanych odnalazła schronienie w niewielkim mieszkaniu. Lisa – matka z dzieckiem i nadpobudliwym mężczyzną odpoczywają po niedawnym starciu z jednym z żywych trupów. Niestety, matka próbująca uratować syna z rąk zombie zostaje przez niego ugryziona. Co najgorsze nikt poza kobietą o tym nie wie. Mając niewiele czasu do przemiany w bezduszną kreaturę, Lisa próbuje uratować swoje dziecko przed nią samą.

Krótkometrażowa produkcja napisana i wyreżyserowana przez Adama Bolta to próba ukazania ostatnich chwil kochającej matki, która jest w stanie zrobić wszystko, by uratować swoją pociechę przed najgorszym. Czas tyka, a infekcja coraz mocniej rozwija się w jej ciele nie dając jej zbyt wiele możliwości. Czy film dobrze zobrazował uczucie matki do własnego dziecka w czasach totalnej zagłady? Jak najbardziej!

Naprawdę lubię oglądać produkcje krótkometrażowe o zombie, ponieważ w tak bardzo zwięzłym czasie filmowcy są w stanie ukazać prawdziwe emocje, których często w realizacjach pełnometrażowych brakuje. W przypadku „Turned” czas wynosi nieco ponad 12 minut, co w zupełności dało mi możliwość poczucia zamysłu jaki niósł ze sobą film. Prosty ale dosadny bez niepotrzebnych ujęć, ani wątków.

Ciężko powiedzieć cokolwiek o aspekcie wizualnym dotyczącym zombie, ponieważ tych nie uświadczymy zbyt dużo. Prawdę mówiąc ujrzymy zaledwie jednego trupa ale jest on na tyle dopracowany, że większa ich ilość wcale nie jest potrzebna. O samej scenografii też wiele powiedzieć nie można, ponieważ ogranicza się do jednego pokoju z małymi urywkami na inne pomieszczenia. Mnie natomiast urzekły stroje bohaterów, które wyglądają jak żywcem wyjęte z postapokaliptycznego świata.

Bardzo spodobał mi się pomysł połączenia świata realnego z retrospekcjami w halucynacjach głównej bohaterki na skutek rozprzestrzeniającej się infekcji. Przesłanie było niezwykle dobitne, a doskonale dopracowany efekt wizualny tylko dopełnił całość.

Jak dla mnie najgorzej wypadł tutaj mały chłopiec, którego gra aktorska była niezbyt przekonująca. Poza tym wszystko było naprawdę godne podziwu. Muzyka, gra aktorska pozostałej dwójki bohaterów i zastosowane efekty. Dobrze, że obraz został przedstawiony w krótkometrażowej formie, bo nie wyobrażam sobie, by ktoś mógł z tego zrobić dłuższą historię (choć w wypadku filmu „Cargo” okazało się to bardzo dobrym posunięciem).

Podsumowując, nie ma co się rozpisywać nad tak krótkim filmem. Powiem jedynie, że naprawdę warto poświęcić chwilę swojego czasu na obejrzenie „Turned”. Poruszany w produkcji ważny i dobrze przedstawiony wątek tak naprawdę może spotkać każdego z nas podczas apokalipsy zombie.

Moja ocena: 7/10

Cały film:

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *