Zombie w Samolocie

Wyobraź sobie szerzącą się apokalipsę zombie i strach, jaki towarzyszy ci podczas przemierzania nowych i niebezpiecznych miejsc. A gdyby sytuacja zmusiła cię do walki z wrogiem na mniejszej przestrzeni, takiej jak np. Samolot? Niewielka przestrzeń w połączeniu z hordą zabójczych zombie może być niezwykle przerażające. Stań do walki jako pasażer i przetrwaj nawałnice żywych trupów w ciasnych i klaustrofobicznych przestrzeniach między fotelami, lub siądź za sterami maszyny i zrób wszystko, by bezpiecznie dotarła do celu w grze „Zombie w samolocie”!

Gra od Shangri-La Games Studios to dość dziwna mieszanka gry akcji z grą zręcznościową. W jednej chwili z pilota większej lub mniejszej maszyny, możemy wcielić się w pasażera i walczyć o własne życie w samolocie pełnym zombie. Czy stworzenie gry w takim stylu było dobrym pomysłem? Nie wydaje mi się.

Zombie.w.samolocie.1

Zacznijmy od wątku fabularnego, którego nie ma. Gra skupia się głównie wokół poszczególnych rozgrywek, ale geneza zombie, historia bohaterów czy choćby lotu, którego jesteśmy pilotem lub pasażerem, jest totalnie pominięta. Nie ma tu nic dla fanów wciągających historii, czy choćby ciekawych smaczków fabularnych. Totalnie nic. Skupmy się więc na tym, co oferuje gra.

Na pudełkowej edycji gry (którą miałem „przyjemność” nabyć) znajdziemy takie zachęcające teksty jak „6 różnych trybów gry”, „5 różnych postaci i 3 samoloty”, „dużo różnych rodzajów zombie” itd. Może jest w tym nieco prawdy, ale tylko odrobina. Tryby gry wyglądają niemal identycznie, a składają się na te z perspektywy pierwszej osoby, oraz z perspektywy lecącego samolotu (trzecioosobowa).

zombie.w.samolocie.2

W pierwszych trybach musimy walczyć z zombie na pokładzie broniąc swojego życia (tryb: przeżyj atak hordy), lub kokpitu pilotów (tryb: obrona kokpitu). Możemy też wyjść na zewnątrz samolotu, zabijając zombie ganiając je po skrzydłach, ogonie i kokpicie (tryb: obrona na zewnątrz). W trybie drugim, w którym kierujemy do wyboru: samolotem, odrzutowcem lub helikopterem, możemy wybrać pomiędzy przetrwaniem, albo lotem 10 fal. Oba polegają dokładnie na tym samym. Do wyboru mamy także swobodne latanie, by móc nacieszyć oko widokami, jednak poza masą chmur i wody nie ma specjalnie czego podziwiać.

zombie.w.samolocie.3

Skoro o podziwianiu mowa, jak miewa się oprawa graficzna gry? Otóż kiepsko. Modele zombie są mało atrakcyjne, tak samo jak sceneria. Nic tu nie zachwyca, pomieszczeń jest mało, a ciągła monotonia jest strasznie irytująca. To samo tyczy się postaci, które choć różnią się specjalnymi umiejętnościami, to jednak są praktycznie identyczne. Zadziwia mnie tylko postać Świętego Mikołaja, która to zapewne miała być żartem twórców, ale żart wypadł cóż… w sumie lepiej niż cała gra.

Zombie.w.samolocie.4

Wszystko nudzi się już po kilkunastu minutach, chociaż sam grałem wytrwale niemal 2 godziny żeby móc zdobyć zablokowane rzeczy w postaci piątego bohatera albo po trzecim pojeździe do wyboru (początkowo mamy 4 postacie, oraz po 2 pojazdy). Efekt? Zmarnowany czas, którego już nie przywrócę. Każdy odblokowany bonus nic nie wnosi do gry. Nie ma w niej nawet trybu wieloosobowego, który mógłby nieco ją urozmaicić, dając możliwość stawienia czoła hordom zombie w kilka osób.

Podsumowując, gra nie jest warta swoich pieniędzy (5 euro!). Jest nudno, monotonnie i absolutnie nic nie wciąga w samej rozgrywce. Miało być śmiesznie, a jest drętwo. Zdecydowanie odradzam.

Moja Ocena: 3/10

Trailer:

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

nine − 3 =