Hope (2017)

Chociaż ulice miast wypełniają żywe trupy, to jednak nie one są głównym zagrożeniem dla człowieka, ale człowiek dla nich. Popychane, opluwane, bezlitośnie ranione i okradane z resztek godności trupy błąkają się, by unikać złego traktowania ze strony ludzi. Karl, jeden z bezsilnie uciekających od zagrożenia zombie pragnie znaleźć choć cień czegoś dobrego, co może przywrócić mu nadzieję do dalszej egzystencji. Nic jednak nie przychodzi łatwo a wszystko co dobre stanowi jedynie ułudę.

Krótkometrażowa produkcja prosto z Norwegii w reżyserii Adama Losurdo całkowicie zmienia znany schemat z filmów o zombie. Stereotyp krwiożerczych żywych trupów zostaje wyeliminowany ukazując zombie jako poszkodowane i zmarginalizowane istoty a człowieka jako głównego drapieżnika. Czy taki układ zdał egzamin? Jak najbardziej!

Z reguły w filmach o zombie śledzimy poczynania grupki ocalałych ludzi, którzy stawiając czoła wygłodniałej i bezlitosnej hordzie żywych trupów chcą dostać się z punktu A do punktu B. W przypadku produkcji „Hope” doświadczymy zupełnie innego rozwiązania. Jest nim ukazanie dość paskudnego losu głównego bohatera, który będąc zombie próbuje doznać trochę szczęścia w świecie przemocy z rąk ludzi.

Choć mogłoby się wydawać, że przedstawienie takiego obrazu żywych trupów jest dość dziwnym pomysłem ze strony twórców, to ostatecznie wychodzi z tego coś naprawdę ciekawego. Równie dobrze w filmie zamiast zombie moglibyśmy ujrzeć osoby w jakiś sposób odmienne od reszty społeczeństwa i morał wyszedłby taki sam. Użycie zombie spowodowało jednak wyraźniejszy i bardziej dobitny przekaz.

Na ogromny plus zasługuje charakteryzacja żywych trupów, która prezentuje się naprawdę dobrze. Dużą zasługę może mieć w tym reżyser Adam Losundro, który w głównej mierze zajmuje się właśnie charakteryzacją. Maczał on swoje palce w filmie „Dead Snow” – na pewno przyznacie, że nazistowskie zombie z filmu robią wrażenie?

Grę aktorską ciężko ocenić, ponieważ poza naszym głównym bohaterem (który spisał się całkiem nieźle w swojej roli) to niewielu jest aktorów występujących dłużej niż chwila. Sama produkcja trwa niecałe 10 minut co nie pozwala jej na rozwinięcie wielu wątków oraz poznania większej ilości postaci. Niewykluczone, że obejrzenie tego filmu zajmie Wam mniej więcej tyle, co przeczytanie tego tekstu 😉

Z mniej pozytywnych aspektów stwierdzam, że produkcja spokojnie mogłaby być nieco bardziej brutalna i mniej komediowa. Rozumiem zastosowanie takiej formy, dzięki której film spokojnie trafi do większego grona odbiorców, jednak uważam, że poruszenie takiego tematu wymaga większej dosadności.

Podsumowując, film „Hope” to dobry wybór i ciekawy produkt, który spokojnie może obejrzeć każdy. Nie trwa długo a jego wszelkie aspekty fabularno-wizualne są na wysokim poziomie także nikt nie odczuje zmarnowanego czasu przy seansie.

Moja ocena: 7/10

Cały film:

Sprawdź także:

Dead Snow 2. Red vs Dead (2014)

#6 TOP5 Najlepszych Charakteryzacji w Filmach o Zombie!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *